Raviolo z nadzieniem z ricotty, sera pleśniowego, suszonych pomidorów i płynnego żółtka

Raviolo to pierożek podobny do znanego ravioli – ale znacznie większy i wypełniony serem i płynnym żółtkiem.

Raviolo z nadzieniem z ricotty, sera pleśniowego, suszonych pomidorów i płynnego żółtka

Podaje je się najczęściej w głębokim talerzu wypełnionym sosem. To jest ekstaza. Mówię Wam. Jadłem kiedyś podobne w jednej z warszawskich restauracji. Na talerzu dostałem jeden pieróg i trochę się zmartwiłem, że tylko jeden. Raviolo najczęściej wypełnia się serem ricotta i żółtkiem, które rozpływa się po całym pierogu podczas przekrajania go.

Jako, że przepis jest dedykowany serom Castello, do mojego farszu użyłem całe opakowanie sera Castello White, który pokroiłem w kostkę, aby dobrze stopiło się we wnętrzu pieroga, nadając mu bardziej kremową konsystencję. To nie wszystko jednak. Pomyślałem, że zaszaleję i dodam siekanych, suszonych pomidorów i prażonych orzechów pinii, żeby było coś do pochrupania. Wyszło obłędnie. Jestem zadowolony też z ciasta. Jest bardzo proste (200 gramów mąki na 2 jajka), a jego tajemnica tkwi w glutenie (tak, tym złowieszczym glutenie), który sprawia, że jest gładkie i wytrzymałe. Ciasto się lepi i nie rozrywa, co jest niezmiernie ważne jeśli dodajemy do nadzienia płynne żółtko. Polecam też zainwestować w maszynkę do makaronu. Dzięki niej ciasto wychodzi mocne i cienkie jak papier równocześnie.

Raviolo z serem pleśniowym

Składniki na ciasto (około 8 raviolo):

  • 200 gramów mąki pszennej typu 500 lub drobnej semoliny
  • 2 średnie jajka
  • Łyżka wody
  • Łyżka oliwy
  • ¼ łyżeczki soli

Składniki na farsz:

  • Jedno opakowanie sera Castello White (lub Golden)
  • Jedno opakowanie sera ricotta
  • 8 żółtek (z białek można zrobić bezę)
  • 8-10 pomidorów suszonych
  • 5 łyżek orzeszków pinii (plus po łyżeczce do ozdoby)
  • Pół łyżeczki gałki muszkatołowej
  • Sól i pieprz do smaku
  • Oliwa truflowa (powinniście dostać bez problemu w sieci, sprawdzi się też oliwa z oliwek), pietruszka do ozdoby
Raviolo z serem pleśniowym

Wykonanie:

  • Najpierw ciasto. Przesiej mąkę do miski. Dodaj sól i wymieszaj. Dodaj jajka, łyżkę wody i oliwę. Pomieszaj, łącząc wstępnie składniki. Przełóż na stolnicę i wyrabiaj kilka minut, aż uzyskasz mniej więcej gładkie ciasto. Uformuj kulkę i zawiń ją szczelnie w folię. Odczekaj co najmniej 30 minut. W tym czasie uwolni się gluten, który jest rodzajem kleju. Jeśli nie masz maszynki do makaronu to rozwałkuj ciasto, złóż i znowu rozwałkuj. Czynność powtórz, aż do uzyskania miękkiego i gładkiego ciasta. Na koniec rozwałkuj płaty ciasta o grubości około 2 mm. Identycznie postępuj za pomocą maszynki.
  • Ser Castello White pokrój w kostkę i wymieszaj z ricottą, pomidorami, orzechami pinii i przyprawami.
  • Z ciasta wytnijj ok. 10-15 cm płaty. Na jednym ułóż około 2-3 łyżki farszu zostawiając miejsce na zlepienie.  Na górze farszu uformuj dziurkę do której włóż żółtko jajka. Przykryj delikatnie większym płatem ciasta i połącz oba płaty uklepując delikatnie palcami. Odetnij nadmiar ciasta nożem lub specjalnym radełkiem.
  • Świeże raviolo wrzucaj na osoloną, gotującą się wodę. Czas gotowania to ok. 7 minut. Podawaj na głęboki talerz wypełniony oliwą truflową. Posyp pietruszką i prażonymi orzechami pinii.

Smacznego!

Magiczny Składnik

Tomasz Czajkowski Magicznyskladnik.pl

 

 

Tomek Czajkowski – autor bloga MagicznySkladnik.pl

Tomek dzieciństwo spędził w domu z dużym ogrodem, na którym każdego lata dojrzewały świeże owoce i warzywa. Jego pierwszym daniem był francuski tost jaki przyrządził rodzicom na śniadanie. Choć jest zdeklarowanym mięsożercą, posiadanie siostry wegetarianki otworzyło przed nim świat warzyw na nowo. To jej menu skłoniło go do ciągłego poszukiwania nowych składników.
Największy boom jego umiejętności kulinarnych przypada na pobyt w Anglii w 2006 i 2007 roku. Fabrykując doświadczenie gastronomiczne, dostał pracę w dwóch restauracjach w Windsor pod Londynem. Trafił na głęboką wodę. Praca była ciężka, ale wiele się na uczył, szczególnie kuchni śródziemnomorskiej. Od tamtej pory zaraził się miłością do najlepszych składników kulinarnych.
Tomek realizuje się w przesiadywaniu w kuchni, ale na co dzień pracuje w innej branży. Z wyksztalcenia jest PRowcem. Po studiach we Wrocławiu przeprowadził się do Warszawy, gdzie od 2010 roku pracuje w agencjach reklamowych, jako specjalista marketingu w blogosferze.
W 2013 roku założył bloga o nazwie Magiczny Składnik, który jest rejestracją jego poszukiwań i inspiracji kulinarnych. Na blogu skupia się na wykorzystaniu konkretnego produktu, ugotowania go i pokazania z najlepszej strony. To składniki jest tutaj bohaterem i opowiada historię.
Najbardziej motywują go czytelnicy, którzy sami gotują dania z bloga i im smakuje.