Świąteczna deska serów

Nie jest nigdzie powiedziane, że na Święta Bożego Narodzenia w Polsce należy jeść wyłącznie tradycyjne potrawy wigilijne.

Świąteczna deska serów

Tradycji można pozostać wiernym, równocześnie wzbogacając ją - proponuję kupić dobre sery pleśniowe, kilka gatunków wina i rozejrzeć się dookoła za pasującymi sezonowo dodatkami. Tak możecie przygotować świąteczne, zimne przekąski w postaci własnej deski serów.

Moją skomponowałem z 4 serów pleśniowych: Castello Danish Blue, Castello Creamy Blue, Castello Golden i Castello White. Każdy z nich charakteryzuje się innym smakiem i konsystencją. Teraz będziecie mieli okazję je wszystkie porównać ze sobą i sprawdzić z czym się najlepiej łączą.

Świąteczna deska serów

Na mojej desce znalazły się jeszcze liście rukoli i szpinaku, orzechy włoskie, pestki granatu, szynka szwarcwaldzka, karmelizowana gruszka, wędzone śliwki, suszone pomidory, czipsy z bekonu, chrzan, konfitura z pigwy, winogrona i melon.

Ostrzejsze sery - Castello Danish Blue można złagodzić słodkim melonem lub winogronami. Z drugiej strony - ciekawe okazało się połączenie go z kwaśną pigwą i ostrym chrzanem.

Delikatniejsze sery - Castello Golden i White można podkreślić wędzonymi śliwkami, czy suszonymi pomidorami. Struktury dodadzą też bekonowe chipsy.

Świąteczna deska serów

Lodówka i spiżarnia podczas świąt najczęściej ugina się od różnych smakowitości. Zachęcam do przeszukania tego bogactwa i skomponowania własnej deski serów.

Jeśli jesteście duszami artystycznymi, to możecie dać upust swoim talentom i ułożyć wszystkie składniki w bajeczny sposób, żeby goście oniemieli z wrażenia estetycznego i smakowego.

Smacznego!

Magiczny Składnik

Tomasz Czajkowski Magicznyskladnik.pl

 

 

Tomek Czajkowski – autor bloga MagicznySkladnik.pl

Tomek dzieciństwo spędził w domu z dużym ogrodem, na którym każdego lata dojrzewały świeże owoce i warzywa. Jego pierwszym daniem był francuski tost jaki przyrządził rodzicom na śniadanie. Choć jest zdeklarowanym mięsożercą, posiadanie siostry wegetarianki otworzyło przed nim świat warzyw na nowo. To jej menu skłoniło go do ciągłego poszukiwania nowych składników.
Największy boom jego umiejętności kulinarnych przypada na pobyt w Anglii w 2006 i 2007 roku. Fabrykując doświadczenie gastronomiczne, dostał pracę w dwóch restauracjach w Windsor pod Londynem. Trafił na głęboką wodę. Praca była ciężka, ale wiele się na uczył, szczególnie kuchni śródziemnomorskiej. Od tamtej pory zaraził się miłością do najlepszych składników kulinarnych.
Tomek realizuje się w przesiadywaniu w kuchni, ale na co dzień pracuje w innej branży. Z wyksztalcenia jest PRowcem. Po studiach we Wrocławiu przeprowadził się do Warszawy, gdzie od 2010 roku pracuje w agencjach reklamowych, jako specjalista marketingu w blogosferze.
W 2013 roku założył bloga o nazwie Magiczny Składnik, który jest rejestracją jego poszukiwań i inspiracji kulinarnych. Na blogu skupia się na wykorzystaniu konkretnego produktu, ugotowania go i pokazania z najlepszej strony. To składniki jest tutaj bohaterem i opowiada historię.
Najbardziej motywują go czytelnicy, którzy sami gotują dania z bloga i im smakuje.