Sałatka z grillowanych szparagów i sera

Jeden z najlepszych sposobów na szparagi jest grillowanie. Zasada gotowania szparagów jest taka, żeby trwało to jak najkrócej. Uwielbiam tylko lekko zblanszowane szparagi, które są jeszcze chrupiące.

Można je też jeść na surowo. Ty razem proponuję, żebyście je ugrillowali. Z zewnątrz będą skarmelizowane, a wewnątrz soczyste i chrupiące. Co ciekawe szparagi świetnie łączą się z truskawkami. Z takiego połączenia powstaje jedna z lepszych sałatek jaki jadłem. Dodatek sera Castello Creamy Blue sprawia, że świetnie będzie się komponowała podczas upalnych dni z zimnym, białym winem.

Składniki dla 2 osób:

  • 10 dużych szparagów (białe i zielone)
  • 250 gramów truskawek
  • pół opakowania sera Castello Creamy Blue
  • garść posiekanej botwinki
  • 2 łyżki oliwy
  • sok z pół limonki
  • sól i pieprz

 

Wykonanie:

  1. Rozgrzej grilla. Szparagi białe obierz. Odetnij zdrewniałą końcówkę. Skrop oliwą, solą i pieprzem. Grilluj dosłownie kilka minut na dużym ogniu. Odstaw do wystygnięcia.
  2. Opłucz i pokrój truskawki i botwinkę. Pokrój szparagi w mniejsze kawałki i przełóż wszystko do miski. Skrop łyżką oliwy, sokiem z limonki solą i pieprzem. Przemieszaj i podawaj z kawałkami sera Castello Creamy Blue, który nada sałatce jeszcze bardziej wyrafinowanego charakteru.

 

 Tomek Czajkowski – autor bloga MagicznySkladnik.pl


Tomek dzieciństwo spędził w domu z dużym ogrodem, na którym każdego lata dojrzewały świeże owoce i warzywa. Jego pierwszym daniem był francuski tost jaki przyrządził rodzicom na śniadanie. Choć jest zdeklarowanym mięsożercą, posiadanie siostry wegetarianki otworzyło przed nim świat warzyw na nowo. To jej menu skłoniło go do ciągłego poszukiwania nowych składników.
Największy boom jego umiejętności kulinarnych przypada na pobyt w Anglii w 2006 i 2007 roku. Fabrykując doświadczenie gastronomiczne, dostał pracę w dwóch restauracjach w Windsor pod Londynem. Trafił na głęboką wodę. Praca była ciężka, ale wiele się na uczył, szczególnie kuchni śródziemnomorskiej. Od tamtej pory zaraził się miłością do najlepszych składników kulinarnych.
Tomek realizuje się w przesiadywaniu w kuchni, ale na co dzień pracuje w innej branży. Z wyksztalcenia jest PRowcem. Po studiach we Wrocławiu przeprowadził się do Warszawy, gdzie od 2010 roku pracuje w agencjach reklamowych, jako specjalista marketingu w blogosferze.
W 2013 roku założył bloga o nazwie Magiczny Składnik, który jest rejestracją jego poszukiwań i inspiracji kulinarnych. Na blogu skupia się na wykorzystaniu konkretnego produktu, ugotowania go i pokazania z najlepszej strony. To składniki jest tutaj bohaterem i opowiada historię.
Najbardziej motywują go czytelnicy, którzy sami gotują dania z bloga i im smakuje.

Pokaż wszystkie artykuły