Szparagi z serowym sosem holenderskim

Szparagi to warzywa, do których wiosną i latem szybciej bije moje serce. Co ciekawe, w pełni sezonu możecie kupić ich więcej i przechować na później. Najłatwiej zamrozić szparagi. Świetnie nadają się do tego zielone.

Białe szparagi lepiej włożyć do słoików i zalać wodą z solą i octem. Będziemy mogli cieszyć się nimi cały rok. Do szparagów zazwyczaj podaję klasyczny sos holenderski na bazie żółtek i masła. Tym razem postanowiłem wzbogacić go dodatkiem bogatego i aromatycznego sera Castello Danish Blue, który trochę zaostrzył  smaki. Sosu nie trzeba dużo, ale świetnie podkreśli każdą szparagową ucztę.

Składniki dla 2 osób:

  • 10 szparagów (białych i zielonych)
  • 2 żółtka
  • 3 łyżki octu winnego
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 2 łyżki sera Castello Danish Blue
  • sól i pieprz
  • 100 gramów masła

Wykonanie:

  1. Podgrzewamy wodę na szparagi, którą solimy i dodajemy 2 łyżki octu. Szparagi gotujemy dosłownie 2-3 minuty, żeby były ciągle chrupiące.
  2. W misce mikserem ubijamy żółtka, sól, pieprz i ser na gładką masę. W małym rondlu doprowadzamy do wrzenia sok z cytryny z łyżką octu, które przelewamy do żółtek i dalej chwilę ubijamy. W drugim rondlu podgrzewamy masło, które bardzo powoli wlewamy do żółtek i dokładnie miksujemy. Sos powinien być lekko gęsty i puszysty. Można go przechowywać w lodówce przez kilka dni.
  3. Szparagi podawaj ciepłe z dodatkiem sosu holenderskiego z serem.

 

 Tomek Czajkowski – autor bloga MagicznySkladnik.pl


Tomek dzieciństwo spędził w domu z dużym ogrodem, na którym każdego lata dojrzewały świeże owoce i warzywa. Jego pierwszym daniem był francuski tost jaki przyrządził rodzicom na śniadanie. Choć jest zdeklarowanym mięsożercą, posiadanie siostry wegetarianki otworzyło przed nim świat warzyw na nowo. To jej menu skłoniło go do ciągłego poszukiwania nowych składników.
Największy boom jego umiejętności kulinarnych przypada na pobyt w Anglii w 2006 i 2007 roku. Fabrykując doświadczenie gastronomiczne, dostał pracę w dwóch restauracjach w Windsor pod Londynem. Trafił na głęboką wodę. Praca była ciężka, ale wiele się na uczył, szczególnie kuchni śródziemnomorskiej. Od tamtej pory zaraził się miłością do najlepszych składników kulinarnych.
Tomek realizuje się w przesiadywaniu w kuchni, ale na co dzień pracuje w innej branży. Z wyksztalcenia jest PRowcem. Po studiach we Wrocławiu przeprowadził się do Warszawy, gdzie od 2010 roku pracuje w agencjach reklamowych, jako specjalista marketingu w blogosferze.
W 2013 roku założył bloga o nazwie Magiczny Składnik, który jest rejestracją jego poszukiwań i inspiracji kulinarnych. Na blogu skupia się na wykorzystaniu konkretnego produktu, ugotowania go i pokazania z najlepszej strony. To składniki jest tutaj bohaterem i opowiada historię.
Najbardziej motywują go czytelnicy, którzy sami gotują dania z bloga i im smakuje.

Pokaż wszystkie artykuły