Spaghetti z sosem z pieczonej dyni z serem pleśniowym Castello i krewetkami

Jesień i zima to zdecydowanie sezon na warzywa, które potrafią długo zachować świeżość takie jak np. dynia. To roślina, która dobrze przechowywana potrafi wytrzymać aż do wiosny.

Dynię lubię najbardziej w postaci pieczonej, ponieważ uwalnia się wtedy w niej naturalna słodycz, którą delikatnie przełamuję lolą i innymi przyprawami. Tym razem postanowiłem przełamać słodycz wyraźnym, ale przyjemnie kremowym serem Castello Danish Blue. Wiedziałem, że to będzie dobre połączenie, ale nie sądziłem, że aż tak. Jako wisienkę na torcie proponuję pyszne, chrupiące czosnkowe krewetki.

Składniki na 2 porcje:

  • 300 gramów pieczonej dyni
  • 200 gramów makaronu spaghetti
  • 150 ml mleka
  • ⅓ opakowania sera Castello Danish Blue Extra Creamy
  • oliwa extra vergine
  • 8 krewetek
  • 1 szalotka
  • 2 ząbek czosnku
  • łyżka soku z cytryny
  • sól morska i pieprz

 

Wykonanie:

  1. Upiecz dynię zawiniętą w folię aluminiową w piekarniku rozgrzanym na 200 stopni przez godzinę.
  2. W małym rondelku rozgrzej 2 łyżki oliwy i usmaż przez 3 minuty pokrojoną w drobną kostkę szalotkę i ząbek czosnku. Dodaj upieczoną dynię i mleko. Rozdrobnij widelcem i zagotuj. Dodaj ser i rozpuść go. Zblenderuj wszystko na gładką masę. Dopraw solą i pieprzem.
  3. Ugotuj makaron na półtwardo (al dente). W międzyczasie rozgrzej w małym rondelku 2 łyżki oliwy z posiekanym w plasterki ząbkiem czosnku. Smaż na oliwie krewetki przez 2 minuty. Dopraw solą, pieprzem i sokiem z cytryny.
  4. Makaron odcedź i przełóż do z powrotem do tego samego garnka. Dodaj sos i dokładnie wymieszaj. Nałóż na talerze, dodaj krewetki i posyp natką pietruszki. Dla zwiększenia smaku można gotowe danie polać dodatkowo oliwą i sokiem z cytryny.

 

Smacznego!

Tomek Czajkowski – autor bloga MagicznySkladnik.pl

Tomek dzieciństwo spędził w domu z dużym ogrodem, na którym każdego lata dojrzewały świeże owoce i warzywa. Jego pierwszym daniem był francuski tost jaki przyrządził rodzicom na śniadanie. Choć jest zdeklarowanym mięsożercą, posiadanie siostry wegetarianki otworzyło przed nim świat warzyw na nowo. To jej menu skłoniło go do ciągłego poszukiwania nowych składników.
Największy boom jego umiejętności kulinarnych przypada na pobyt w Anglii w 2006 i 2007 roku. Fabrykując doświadczenie gastronomiczne, dostał pracę w dwóch restauracjach w Windsor pod Londynem. Trafił na głęboką wodę. Praca była ciężka, ale wiele się na uczył, szczególnie kuchni śródziemnomorskiej. Od tamtej pory zaraził się miłością do najlepszych składników kulinarnych.
Tomek realizuje się w przesiadywaniu w kuchni, ale na co dzień pracuje w innej branży. Z wyksztalcenia jest PRowcem. Po studiach we Wrocławiu przeprowadził się do Warszawy, gdzie od 2010 roku pracuje w agencjach reklamowych, jako specjalista marketingu w blogosferze.
W 2013 roku założył bloga o nazwie Magiczny Składnik, który jest rejestracją jego poszukiwań i inspiracji kulinarnych. Na blogu skupia się na wykorzystaniu konkretnego produktu, ugotowania go i pokazania z najlepszej strony. To składniki jest tutaj bohaterem i opowiada historię.
Najbardziej motywują go czytelnicy, którzy sami gotują dania z bloga i im smakuje.